Ach! nie dla takich, śliczna dolino!
Twe łono trawą porasta.
Ten tylko godnie wielbi twe wdzięki,
Kto pieszo zwidza twe skały,
Kto z ich wierzchołka wschodu jutrzenki
Ogląda widok wspaniały;
Kto się nie boi, żeby kamienie,
Ciernie lub urwiska skały
Rozdarły jego modne odzienie,
I białe ciało zdrapały.