Z Wisłą w głąb morza musi on iść.
Co tam!.. ot lutnia! Niezgodne tony
Wisłą posyłam w dalekie strony.
Wspólne marzenia
My nie raz zespoliwszy uczucia gorące,
Pierzchliwych, rajskich kształtów śniliśmy tysiące,
Myśmy razem marzyli; a myśl wystrzelona,
Z dwu dusz w jedno ognisko, do jednego łona,
Do łona fantastycznéj ognistéj obraźni,
Zbiérała wszystkie siły ognistego ducha,