I z światem zmarłych obcują.

Owdzie schylone ku ziemi czoła,

Chcą się przymilić wdziękiem anioła,

Odmłodnieć blaskiem jutrzenki;

Chcieliby zmienić rysy ohydne,

Ale na próżno, bo zewsząd widne

Zmarszczki z pod świéżéj sukienki.

W pląsach wesołych strojone pary,

Niewiara w sercach, — złudne maszkary,

Oto jest tańca harmonia!