Oj! jeszcze nie biéda; krainato śliczna,
Tam kwitnie szczególniéj sztuka dramatyczna,
Tam co dzień trajedye, morderstwa i męki;
Muzyką Sybirską miły brzęk łańcucha,
I razy batogów przyjemne dla ucha,
I hurra Kirgizów, i Polaków jęki!
Jam siedział rozparty w kibitce wspaniale,
Kapelusz na bakier wcisnąwszy niedbale,
Jam lulkę kochankę u mych ust uwiesił;
Rozsiadłem się lepiej, miejsce’m zajął szérsze,