Chcieliby zmienić rysy ohydne,
Ale na próżno, bo zewsząd widne
Zmarszczki z pod świéżéj sukienki.
W pląsach wesołych strojone pary,
Niewiara w sercach, — złudne maszkary,
Oto jest tańca harmonia!
Nie w takt muzyce światowéj skakać,
Wyśmiéwać żale, wesele spłakać,
Oto jest życia ironia!
O! jakże miło w ten śpiéw niebiański