Ułamek

Co tam ciągle ślepo dziwić

Brudny poziom stworzeń jętnych!

Za co czucie ziemskie żywić

Rojem marzeń mniéj ponętnych?

Kto w wichrzonym, mętnym świecie,

Jak w igraszce ciemne dziécię,

Kółko rozumem zakréśli,

Niech się sam kowa w łańcuchy;

Ja wyżéj puszczam me myśli,