Z wyższemi obcuję duchy.
Jasno czytam światów ruchy
W skocznym, krągłym gwiazdek tańcu,
I świat obchodzę do koła
Przy wyobraźni kagańcu;
I świat cały w koło pytam,
I w najdalszym jego krańcu
Odblask myśli Boskiéj czytam.
Ale świata mi za mało,
Bo i świat ma swe granice;