I igrają z duchami lekkimi, nikłymi.
Wszystkie widziadła życia mijały jak mara,
Na niebie mojéj duszy jasno mi świéciły
Trzy śliczne bóstwa: Miłość, Nadzieja i Wiara.
Jaśniała złotym blaskiem porannéj jutrzenki;
Zwodnica! strojna w gazę przezroczystych chmurek
Nęciła młode serce niebieskiemi wdzięki.
Złociła dnie żywota, poskramiała burze,
Karmiła moję duszę pociechą niebiana,
Stroiła me uczucia w wiecznie młode róże.