A pożegnałem Wiarę, Miłość i Nadzieję.
Miłuję straszną burzę, walkę i cierpienie;
W niezagasłéj rozpaczy pokładam nadzieję,
A gwiazdą mojéj wiary zagłada, zniszczenie!
Kiedy nikczemność ludzi i życia poznałem,
Złotych urojeń szumnym wzgardziłem potokiem,
I z marzącego wieszcza cynikiem zostałem.