ANTONI

wstaje

Jeszcze raz to Diabeł, pod swoją podwójną postacią: ducha cudzołóstwa i ducha zniszczenia.

Żaden mnie nie przeraża. Odpycham szczęście i czuję się wieczny...

Śmierć jest tylko złudzeniem, zasłoną, która chwilami zasłania ciągłość życia.

Ale skoro Substancja jest jedyna, dlaczegóż formy są różne?

Muszą gdzieś być formy pierwotne, których ciała są jeno obrazem. Gdyby można było je widzieć, poznalibyśmy węzeł łączący myśl i materię — na czym byt polega.

Takie postacie malowane były w Babilonie na murze świątyni Bela i pokrywały mozaikę w porcie Kartaginy. Sam widziałem je kilkakrotnie na niebie, niby formy duchów. Wędrowcy na pustyniach spotykają zwierzęta nad wszelkie pomyślenie.

I naprzeciw niego z drugiej strony Nilu, ukazuje się

SFINKS376