To prawie jak dekoracja wojskowa!
Co powie panna Joasia, co powiedzą opiekunowie, gdy zobaczą ich odznaczenia?! To dopiero będą zadowoleni!
Jeden tylko Józiek odczuwa na tę myśl lekkie ukłucie niepokoju.
Jakieś zdania nagle przypomniane... jakieś okruchy rzucanych co dzień myśli... Panna Joasia gładząca macierzyńskim ruchem włosy Salka...
Ale odsuwa to wszystko od siebie.
Nie chce po prostu o tym myśleć.
Czuje do tego obrzydzenie! Otrząsa się po tym, jak po emetyku16!
A zresztą — to wszystko się zmieniło!
To było przedtem!
Teraz nawet pan Stach myśli już na pewno inaczej!