Dziwował się Gotfryd wielce ogromnym skrzyniom, po brzegi srebrem, złotem i drogimi kamieniami napełnionym, i zbrojom przeróżnym, misternie ze szlachetnych kruszców kutym, i szatom ze srebrnej i złotej lamy, haftami od klejnotów błyszczącymi zdobnym, futrom drogocennym z Dalekiej Północy i kobiercom miękkim i wzorzystym ze Wschodu.

Ale dziwując się nie zapomniał bacznie wokoło się rozglądać, jak biegną komnaty i korytarze, gdzie leżą skrytki i tajne przejścia i jak się roztwierają. Toteż chwalił bardzo jego roztropność król i radował się w duszy, że tak dobrego wyboru dokonał Gotfryda dowódcą mianując.

Kiedy więc tak z komnaty do komnaty razem przechodzili, zatrzymał się nagle Gotfryd i ścianie jednej bacznie przyglądać się zaczął. Zdziwił się król i zapytał go:

— Powiedz mi, Gotfrydzie, dlaczego się temu staremu murowi z taką uwagą przypatrujesz? Toć żadnego z moich najpiękniejszych klejnotów nie podziwiałeś tak długo!

— Najjaśniejszy Panie! — odparł Gotfryd. — Czy nie widzisz, że wzdłuż tego muru biegną pęknięcia tak proste i wyraźne, jakby umyślnie były zrobione, i że tworzą one rysunek drzwi?

— Wiele jest takich szpar w murach mego zamku, które są bardzo stare i tworzą nieraz najdziwniejsze rysunki — rzekł wzruszając ramionami król.

Ale Gotfryd podszedł do ściany i położywszy ręce na owych drzwiach na niej naznaczonych pchnął je mocno.

I nagle ściana roztworzyła się, ukazując ciemny korytarz w głąb podziemi wiodący.

— Gotfrydzie! — zawołał zdumiony król. — Odkryłeś tajemne przejście, o którym nie tylko ja, ale ani ojciec mój, ani dziad nie wiedzieli. Zaprawdę, nic nie może zostać ukryte dla twych oczu! — I począł spuszczać się w dół po wykutych w kamieniu stopniach, a za nim Gotfryd. Tak doszli aż do żelaznych, na mocne rygle zamkniętych, drzwi, a gdy je roztworzyli, znaleźli się w niewielkiej, nisko sklepionej, ciemnej izbie, pośrodku której stała ogromna skrzynia z brązu.

— Zapewne — rzekł król — znajdziemy w niej najcenniejsze klejnoty skarbca, skoro dziad mój czy pradziad tak głęboko i sztucznie81 ją ukrył!