gdy go szczęśliwym uczyniła ojcem,

a gdy spłodziwszy dzieci piętnaścioro,

zmarła biedaczka, wypił — po raz trzeci.

ADAM

Dobrze już, dobrze. I cóż dalej?

MARTA

Potem

dzban miał Zacheusz, krawiec z Tirlemontu.

Sam on to raz nieboszczykowi memu —

świeć mu Bóg w niebie! — opowiadał, wiecie,