a Stany, aj, niechże mnie kaci porwą,

ciągną myślami daleko, daleko,

i każą w bębny bić, aż skóra pęka!”

WALTER

To niegodziwiec!

EWA

„Niech Bóg broni! — mówię. —

Wszak gdy Ruprechtaście zapisywali,

Dokładnieście mu miejsce wyznaczyli”.

„Tak — mówi — miejsce! Słoninka na myszy!