RUPRECHT
Do kroćset diabłów!
EWA
Z mroku się wychynął,
po czym żarciki stroił sobie, figle,
i w oba mnie policzki szczypał, wreszcie
pyta mnie, wiecie, czy już matka w łóżku?
RUPRECHT
To ci drab, patrzcie!
Do kroćset diabłów!
Z mroku się wychynął,
po czym żarciki stroił sobie, figle,
i w oba mnie policzki szczypał, wreszcie
pyta mnie, wiecie, czy już matka w łóżku?
To ci drab, patrzcie!