Jeszcze nieszczęsny żyw jest pośród ludzi!

Dźwigając grot, co w karku tkwi przeklęty —

Powstaje rzężąc... i runął podcięty...

Znów się podnosi... ucieczką się łudzi...

Lecz ona szczuje psy zbawione smyczy:

„Bierz go, Sfinks! Dirke! Bierz, Leajna!” — krzyczy.

„Tygrys! Hyrkaon, bierz!” — szczuje niesyta

I z całą zgrają obala go w tył —

Rzuca się nań — i za pióropusz chwyta

I, najzjadliwsza z psów — powala w pył!