— Kokota26?
— O! Zaraz kokota! Przyjechała z Wiednia.
— Na sezon.
Bohdan skrzywił się.
— Ee, wuju! Ja ją kocham.
— Aż tak! Czy Niemka?
— Węgierka. To cukierek! Wuj sam chciałby mi ją odbić, gdyby poznał. Ale ja nie pokażę.
Waldemar ściągnął brwi.
— Jakież masz obowiązki?... — spytał sucho.
— Muszę się pożegnać i... coś tam... Wuj rozumie... Jakąś pamiątkę.