— Asystuje Luci. Więc cóż z tego?

— Ale ciocia to widzi i pozwala na to.

Pani Idalia zerwała się z krzesła.

— Ach, mój drogi, nie widzę w tym nic złego, że z sobą flirtują. Cóż to szkodzi?

— Sądzę, że dla Luci jeszcze taki flirt zbyteczny — rzekł Waldemar chłodno.

— Przeciwnie. Lucia ma szesnaście lat, niech się wprawia. Dla dziewczyny w tym wieku to nawet konieczne.

— Czy i to byłoby konieczne, gdyby się zakochała?...

— Chociażby! W Prątnickim może się nawet kochać.

Waldemar spojrzał na nią, nie wierząc własnym uszom.

— Za pozwoleniem. Co znaczy ten dodatek „nawet” i w ogóle to w „Prątnickim”?