— Czemu tak długo nie przychodziłeś?
— Rozmawiałem z Prątnickim. Już skończone — odpowiedział Waldemar, siadając obok łóżka.
— Wymówiłeś mu miejsce?
— W zasadzie tak. Zaproponowałem mu przejazd do Głębowicz.
— I zgodził się?
— To byłoby niepożądane, ale zrozumiał, czego się od niego chce.
— Powiedz prawdę: wywołała to dzisiejsza rozmowa przy kolacji. Czy tak?
— Tylko przyspieszyła.
— A wywołała głównie dlaczego?
— Dziadzio się o to pyta? Nie mogłem nigdy znosić jego dowcipów, zwłaszcza takich...