— Pomieścicie się państwo. Zresztą Wiluś przejdzie na pańskie miejsce.
— Protestuję! Mnie tu dobrze — odparł student, wznosząc oczy na siedzącą naprzeciw Stefcię.
— A co? widzi pani? Panu Wilusiowi tam dobrze, a mnie tu dobrze. Tylko brak pani na vis-à-vis.
— Bardzo ładnie! — oburzyła się Lucia. — To znaczy, że ja nie jestem vis-à-vis.
— Jest pani, mais oui!143 Tylko pannie Ricie nie do twarzy na koźle.
— A jeszcze mniej na vis-à-vis pana! — odcięła się młoda panna.
— Ja państwa pogodzę — wtrąciła się Paula. — Niech pan Trestka odbierze lejce z rąk ordynata i będziecie wprawdzie nie vis-à-vis, lecz à côté144...
— Na pewno niezadługo leżelibyśmy w rowie — zaśmiała się Rita.
— Voilà! c’esi le mot!145 W rowie — wtrącił baron Weyher z uśmiechem na wąskich ustach.
Trestka rzucił mu złe spojrzenie.