— Och!

Trestka zerwał się z ławki.

— Dlaczego stanęliśmy? A, nareszcie namyśliła się pani!... Któraż z pań teraz na koziołek?

— Będziemy ciągnęły węzełki — rzekła Rita.

— Doskonale!

Waldemar skrzywił usta.

Panna Rita rzuciła mu szeptem przez ramię:

— Dostanie pan Lucię. Ja w tym.

Panna Rita wiązała węzełek na chusteczce, po czym wysunęła stuloną dłoń, z której wyglądały trzy jednakowe białe rożki, jak listki rozkwitłe, i obracając się do towarzystwa, rzekła:

— Proszę, niech panie ciągną.