— Bylebyśmy się nie wywrócili w takt. To byłoby mniej zabawne.

Baron Weyher musnął z zadowoleniem swe żółte baczki i rzekł słodko:

— Hrabianka dobrze mówiła, że płyniemy jak na Grand Canale. Oui, c’est très beau205, jak spacer dożów206.

— Ale gdzież jest doża? — spytała Stefcia.

— Tylko ordynat może być takim nowoczesnym dożą — rzekła panna Rita.

Trestka żachnął się.

— Tylko ordynat! Zawsze tylko ordynat. Dziwię się, że mu pani dotąd piedestału nie postawiła.

— Składałabym mu hekatomby207, gdyby chciał, ale... nie chce.

— Osobliwa szczerość!...

— Co oni grają? — spytał Wiluś.