— Panno Stefanio, pani mnie dziś tyranizuje. Nie otrzymałem ani jednego lepszego słówka, a z tańców tylko ten nędzny walc.

— O! Panie hrabio, powinno to panu wystarczyć.

Merci!369 Wygląda pani jak królowa, ale dla swych poddanych jest pani bezlitosna.

— Doprawdy? Kogóż to pan uważa za mych poddanych?

— Siebie przede wszystkim.

— Radzę panu przejść pod inne berło. Będzie to korzystniej dla stron obu.

— Jestem rojalistą, przywiązanym do dynastii.

— Ależ hrabio, ja przedstawiam republikę dzisiejszym strojem.

— To nic. Mimo to włada pani berłem. Ale ja nie mam szansy. Szczególnie ta palmiarnia... Ciągle mi się pani kryje.

— Cudowne palmy!