Pieśń, którą łkają w mroku żałosne źródełka —

Póki w sercu ich śpiewna, samotna godzina

Wszystkich pragnień i tęsknot, i snów nie rozełka.

A wtedy z głębin cichej przeszłości wypływa

Wspomnienie snów, prześnionych w takie same noce,

I z daleka — powraca ułuda szczęśliwa,

I na wargach się słowo miłości trzepoce.