Daj mi spokój, bo inaczej

Już cię słońce nie zobaczy!

znika w skałach

BRAND

po chwili

I ty także do kościoła!

Jedno na dół, drugie zgoła

Idzie w lody; komuż, komu

Przyznać palmę? Kto dziś z domu

Jak najdalej uciec chciał?