Z widm naporem, z trosk ogromem

Walczę sama nadaremnie.

Co za klęska na nas spadła

W dniach tych, w onej nocnej dobie!

BRAND

Dziecię, masz mnie znów przy sobie!

zapala świeczkę, słabe rzucająca światło na izbę

Czemu taka twarz pobladła?

AGNIESZKA

Nie sypiałam... tak, z tęsknoty!