Ja, bez strachu, w żarnej wierze

Słowa sypię płomieniste —

Tak mi było, że zaiste

Moc się ma do mego dzieła

Od samego Boga wzięła.

AGNIESZKA

Łatwo czoło stawiać burzy,

W niebezpiecznej stać podróży,

Lecz spójrz na mnie: ja w tym żlebie

Martwe moje życie grzebię,