Własne środki swe poświęcę,

Cały spadek!... Teraz, panie,

Czy masz do mnie zaufanie?

WÓJT

z załamanymi rękoma

Świat się pruje w wszystkich szwach!

Nawet w miastach takiej rzeczy

Nie zobaczy rozum człeczy;

A cóż dopiero tu — aż strach! —

Gdzie to każdy raczej grzebie