Jeżeli w tym zagadki sedno,

To i ja silnie pukać mogę

Do Władcy, który wzbudza trwogę.

milknie i popada w zadumę

Przecież, gdy Alfa wziął mi k sobie,

Kielich goryczy przy tym grobie

Kiedy mi wypić kazał do dna,

Gdy warga matki, w boleść płodna,

Nie mogła z wargi swej dzieciny

Wydobyć śmiechu — tej godziny