W wielkim czyśćcu! Gmach ponury...
Wprzód się muszą rozpaść mury,
Prysnąć zamki, wprzódy święcie
Muszą z kaźni bram pieczęcie
Odpaść wszystkie — — tyle, tyle
Musi jeszcze legnąć w pyle,
Nim zobaczym się oboje!
Chcę wytężyć siły swoje,
Ziemię na tę życia grzędę
Do ostatka znosić będę,