Który młoty147 drewnianymi

Wszystko tłumi, przeboleśnie

Ściska, więzi moje pieśnie148,

Niby trumna zdobycz swoją!

Dźwięki już się nie zestroją;

Choć je tak wywołać pragnę,

Do posłuchu ich nie nagnę!

Głośno modły me zabrzmiały,

Rozbiły się u powały.

Jakby z rdzą przeżartych dzwonów,