Gdy mu straszny, ludzki szał
Wbijał gwoździe w nogi, ręce!
Tak, nie za nas On w tej męce
Konał kiedyś!... My za mali...
On nas nie kładł na swej szali!
Ten krzyż cieśli i ta góra,
Te powrozy, ta purpura
Krwi spod razów Ahaswera187 —
Wszystko to jest prawda szczera,
Lśniąca w tym pasyjnym dziele,