blada
Co? Ty płaczesz? Ty, proroku!?
Co? Ja widzę łzy w twym oku,
Co, jak ciepłe te podmuchy,
Rozpalają twe oblicze?
Przez twe łzy w tych żlebów dzicze
Rozpływają się pokrowce
Całunowe, na lodowce
Zarzucone! Mego wnętrza
Lód roztapia, ta gorętsza
blada
Co? Ty płaczesz? Ty, proroku!?
Co? Ja widzę łzy w twym oku,
Co, jak ciepłe te podmuchy,
Rozpalają twe oblicze?
Przez twe łzy w tych żlebów dzicze
Rozpływają się pokrowce
Całunowe, na lodowce
Zarzucone! Mego wnętrza
Lód roztapia, ta gorętsza