— Był u ciebie?

Dziewica ukryła znów twarz w poduszkę.

— Nie, ja byłam u niego!

Nowe milczenie.

— Przed obiorem czy po obiorze? — zapytał zmienionym głosem Marhabal.

— I przed obiorem, i po obiorze.

— Uf!...


— Thalestris!

— Słucham, ojcze...