— Tysiąc rzeczy, z wyjątkiem adresu, nie wiedziałem, czy będziesz kontent z tego.
— Byłby go i tak znalazł.
— Ehe, będzie wesoło u pani Wizbergowej. Będziesz tam dzisiaj?
— Nie!
— A jutro?
— Nie!
— A kiedy?
— Nigdy.
— Nie sztuka, stary, uciekać przed niebezpieczeństwem.
— Jam nie rycerz błędny, nie Don-Kichot, wolę unikać niebezpieczeństw i zwyciężyć, niż wywoływać je i upaść. Nakazuje mi tak nie średniowieczna fanfaronada, ale rozum.