— Nie.

— Więc kto?

Petroniusz zniżył głos:

— Ogień Westy został splugawiony, bo Rubria była z cezarem. Z tobą zaś mówiła...

Tu dokończył jeszcze ciszej:

— Diva Augusta.

Nastała chwila milczenia.

— Cezar — rzekł Petroniusz — nie umiał ukryć przy niej swej żądzy do Rubrii, więc może chciała się zemścić, a ja przeszkodziłem wam dlatego, że gdybyś poznawszy Augustę odmówił jej, to byłbyś zgubiony bez ratunku: ty, Ligia, a może i ja.

Lecz Winicjusz wybuchnął:

— Mam dosyć Rzymu, cezara, uczt, Augusty, Tygellina i was wszystkich! Duszę się! Nie mogę tak żyć, nie mogę! Rozumiesz mnie?