— Co bym się miał bać? Kiej się bić, to się bić.

Gomuła na to rzekł:

— Jenszy jest mały, a odważny, jenszy wielgi i mocny, i bojący.

— A nieprawda! — rzekł Rzepa — ja ta nie jestem bojący.

Gomuła zaś na to:

— Kto was tam wie?

— A ja pojedam — odparł Rzepa pokazując pięść jak bochenek chleba — że ino bym was zajechał w pacierze tą pięścią, to rozlecielibyście się jak stara beczka.

— A może i nie.

— Chceta spróbować?

— Dajta spokój — wtrącił wójt. — Będzieta się bili czy co? Ot, napijwa się jeszcze.