Czasem się promień na wód tafle kładnie,
Rozświetli głębie i bez śladu pierzchnie.
Za chwilę światła rozbłysną w tej ciszy
I noc zapali złotych gwiazd miriady...
Tak cicho... zwolna zasypiają kwiaty...
Zda się, że teraz ludzki duch usłyszy,
Jak w sinych chmurach dzień przekwita blady
I jak się rodzą jakieś złote światy.
Modlitwa do duszy
Pani gwiazd złotych i smutku królowo,