Jeszcze poznać po wydmach cielsk groźne kontury

I jeszcze sterczą w niebo po minionej walce

Długie agonią śmierci pokurczone palce.

Wizya

Noc... przez stłoczone chmurami niebiosy

Ciemność bezkresna spływa na świat cały,

Wiatr jęczy dziko wśród załomów skały,

Niby z otchłani potępionych głosy.

Tam, gdzie ku niebu sterczą gór kolosy,

Ogromne oczy w przestrzeniach się chwiały