Z palcem na ustach... czy za błękitami
Chociaż słabego echa nie usłyszy
Z tych cudnych dźwięków niebieskiego dzwonu,
Kołysanego rękami
Aniołów...
Moja zemsta
Jadwidze Mrozowskiej.
Było to śliczne, kochane, malutkie.
Nie znałem dotąd kobiety podobnej.
Uśmiech nie schodził z jej twarzyczki drobnej,