Kusząc... a inne rozbawione, lotne

We sploty włosów ukryły się tłumnie,

Błyszczące oczko obracając ku mnie.

I nie wiem — pewnie Amora to sprawka,

Który je na mnie uzbroił tajemnie,

Bo rozpoczęła się dziwna zabawka,

Tysiące łuków zwróciło się we mnie

— Wierzcie mi — mogę przecież na to przysiąc —

I złotych strzałek wyleciało tysiąc

Prosto w me serce...