Zaklęty czarem, złoty kwiat paproci...

O pani moja jasna! o królewno!

Ukoję ciebie moją zwrotką śpiewną,

Życie ci czarem bajecznym rozzłocę,

W te jasne, złote, świętojańskie noce!

W ciszy uroczysk, w łzach miesięcznych, lśniących,

Wśród drzew srebrzystych — tęczowych pajęczyn,

Wśród błędnych ogni i ech konających

Prześnimy chwile cudowne zaręczyn...

Niech wszystko będzie ciche i bezgłośne,