Potem ród srebrny gmachów Olimpu mieszczanie74

Wytworzyli na ziemi, lecz mniejszej budowy,

Niższy wzrostem i miarą siły umysłowej.

W domu troskliwej matki przez całe stulecie

Kwilił dzieciak i wyszedł też głupi jak dziecię.

Rósł jednakże i młodość kwiatem wybujała,

Lecz żył krótko. Boleść on znalazł w nierozumie:

Jeden się na drugiego rzucał gwoli dumie,

Zuchwalstwu. Na bok przy tym zeszła boża chwała

I świętych na ołtarzach nie czcili obiatą75