Nie trapią lasu, zrzuca on liście, a płonki105
Giną. To czas, pamiętaj, naciąć sobie drzewa.
Trzy stopy moździerz, łokci trzy drąg niechaj mierzy106,
Siedem stóp tnij na ośnik: będzie jak należy.
A choćbyś uciął ośm, to i na tłuki będzie.
Gdy koła na rąk dziesięć, dzwona107 tnij w trzy piędzie108.
Krzywych drew w lesie mnóstwo; najdź, puść się na grabież
Po górze, po dolinie i na nasad zabierz109
Grab — twardy, więc do pługa użyć go najlepiej,
Kiedy go kowal silnie z lemieszem uczepi,