Przy nich czterdziestoletni, tęgi wolarz. Trzeba
Dać mu poczwórny bochen, w osiem kęsów chleba.
Jedząc, prosto on skibę zaorze, na strony
Zerkać ku rówieśnikom nie będzie, wpatrzony
Jeno w robotę. Lepszy tym on od młodzieży,
Iż nie rozprasza ziarna, sieje jak należy
(Młodzież na rówieśniki lubi zwracać oko).
Bacz pilnie, kiedy bocian ozwie się wysoko,
Jak corocznie: wyrzuca on hasło w przestworze
Pługom i siejbie, przy tym deszcze zapowiada.