I wyczekuj, aż pora podróży nastanie.
Wtedy lotną łódź wypuść hen na morze, ale
Wypełnij ją ładunkiem, który-ć zysk przyniesie,
Jak to czynił mój ojciec, no, i twój, Persesie,
Gdy za zarobkiem puszczał się na morskie fale.
Raz on przez ciemne morze po ciężkiej przeprawie
Z Kyme151, grodu Eolów, przybył tu na nawie152,
Bo tam szczęścia nie zdobył ni bytu, jedynie
Z biedą się porał153, jaką Zeus na ludzi zsyła.
Siadł on pod Helikonem154 w ubogiej wioszczynie: