— «Spercheju! Więc na próżno ojciec z swej siwizny

Ślubował, że gdy wrócę do miłej ojczyzny,

Tobie mój włos poświęci, stugłów1613 da w ofierze

I pięćdziesiąt baranów na twą cześć wybierze.

Gdzie się dymią przy źródle twe ołtarze wonne:

Tak ślubował, lecz śluby jego były płonne1614.

Więc gdy mi zabroniły powrotu niebiosy,

Niechajże miły Patrokl weźmie moje włosy».

Skończył i w ręku swego przyjaciela złożył.

Tym czynem żal obudził i smutek pomnożył...