Przyszły, wszczął się zgiełk wielki; on się ze snu zrywa,
Wstaje i tymi słowy do nich się odzywa:
— «Atrydo! I wy wodze1620, bólów moich świadki1621!
Ten kurzący się popiół, te smutne ostatki
Zgaśmy, nie oszczędzając w tym obrządku wina,
A potem zbierzmy kości Menojtija syna.
Łatwo je poznać: w środku leżał, gdy na stronie
Paliły się i brańce trojańskie, i konie.
Złożym je w złotej puszce, wkoło tłustość damy,
Aż też i ja odwiedzę czarne Hada bramy.