Drugim śmiech, a ty ciężkim wstydem byś się zalał.
Bądź więc, synu, ostrożny, ażebyś ocalał.
A kiedy już okrążysz metę, jak należy,
Żaden cię nie doścignie, żaden nie ubieży...»
Takowa była ojca troskliwego rada.
Skończywszy ją odchodzi, na miejscu usiada.
Meryjon piąty sprzęga konie długogrzywe.
Rzucili w szyszak znaki jeźdźce chwały chciwe,
Sami wsiedli. Wstrząsł Pelid; los miejsca rozdziela:
Pierwsze dla Antylocha, drugie dla Eumela,