— «Nie czyń — mówi — Achillu, choć to lud pochwalił,

Gdyż bym się sprawiedliwie na ciebie rozżalił.

W tym postępku skrzywdzenie moje oczywiste:

Że szwankował i jeździec, i konie ogniste,

Jaż na tym cierpieć będę? Sam Eumel zawinił.

Czemuż pierwej do bogów ślubu nie uczynił?

Przy ich wsparciu ostatni nie wróciłby z pola.

Lecz jeżeli cię jego dotyka niedola,

Masz złoto, branki, konie, miedź, masz liczną trzodę,

Daj mu z tego większą niż moja nagrodę,